.

.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Rozdział 4 ~ "Truskawkowe usta"


Fran y Diego

** Diego **

Kciukiem gładziłem ją po policzku. Jej skóra była ciepła, przyjemna w dotyku. Taka miękka. Przełknąłem ślinę po czym delikatnie musnąłem truskawkowe wargi czarnowłosej. Oczywiście odwzajemniła mój pocałunek. Po wszystkim wziąłem głęboki wdech. Patrzyłem na Fran która stała zaskoczona całym zajściem. Przegryzała swoje usta. Chyba oboje nie mieliśmy odwagi zacząć rozmowę która mogła być dla nas obydwojga nie komfortowa i nie przyjemna. Nawet jakbym chciał nie wiedziałem co powiedzieć. Czemu ja w ogóle ją pocałowałem, mogłem się powstrzymać. Tyle godzin z nią przegadałem, tyle wspólnych występów, zaśpiewanych piosenek. I nigdy nic do niej nie czułem, oprócz  przyjaźni. I tak nagle poczułem że ją kocham. Jak ja mam jej to powiedzieć? 

** León **

Nie mogę przestać myśleć o Vils, ona jest taka piękna i urocza. Chciałbym ją przytulić, wpić się w jej usta, ale to tylko moje głębokie marzenia które raczej się nie spełnią. Nawet nie umiałem dobrze zacząć znajomości z nią. Jednak mam nadzieje że jest chociaż cień szansy na to by dała mi drugą szansę. Czuję że po naszej ostatniej rozmowie da się skusić. Cały czas mam przed oczyma jej widok. Roześmiana Castillo która pokazuje swoje śnieżnobiałe ząbki. Pofalowane blond włosy które wraz z wiatrem unosiły się we wszystkie trony. I jej idealnie czysty głosik. Tak bardzo chciałbym do niej teraz iść do niej, zadzwonić albo chociaż wysłać jednego SMS'a. Ale niedawno się z nią widziałem więc pomyślała by że mam jakąś chorą obsesje. Fakt miała by rację, bo od kiedy ją zobaczyłem mam obsesję ale na jej punkcie. Byle by ta nasza sprzeczka poszła w jej nie pamięć. Miłość od pierwszego wejrzenia, dotąd nie wierzyłem w takie rzeczy i podobne do tego jak kiedyś to określałem "Beznadziejne wymysły bez pokrycia w rzeczywistości" Ale ona zupełnie zmieniła moje spojrzenie na świat. Przewróciła moje dotychczasowe życia do góry nogami i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Kocham Violę, ale ona mnie nie. Wiem co o mnie myśli. Że jetem podrywaczem i chce się zabawić jej uczuciami, lecz się myli. Byłem taki ale już nie jestem. Nigdy nie doświadczyłem tak przyjemnego uczucia jakim jest miłość do drugiej osoby. Teraz nikogo bym nie skrzywdził, żadnej dziewczyny. Tym bardziej jej, gdyby tylko mi zaufała oraz pokochała było by mi prościej. Prościej się zmienić. Byłbym z nią szczery.. Z moich rozmyśleń wyrywa mnie głos moje przyjaciela, Federico który zadaje mi jak mam wrażenie po raz trzeci te samo pytanie i znowu nie dostaje na nie odpowiedzi. Ale to nie moja wina, nadal myślę nad sobą. A tak szczerze to nad nią.

-Verdas, odpowiesz mi czy nie?! - Powiedział zirytowany moim zachowaniem. Ale powinien wczuć się w moją sytuacje i mnie zrozumieć. Sam ma dziewczynę którą kocha. Nie chce mi pewnie pomóc.
No cóż..Sam sobie dam radę.
-Już nic! Idę do Violetty. - Powiedziałem krótko i stanowczo. Chciałem zrobić to bez emocji, ale za bardzo jestem dzisiaj zakręcony.

** Violetta **

Naprawdę nie wiem kto mógł do mnie napisać. Mama i tata zazwyczaj do mnie dzwonią. A przyjaciele przychodzą do mnie do domu albo po prostu też dzwonią. Dawno nie dostałam żadnego SMS'a. To bardzo dziwne, jak teraz tak myślę to może jakaś reklama. Ech..Co ja histeryzuję bez żadnego powodu. Przecież nie mam żadnych wrogów a pisanie to normalna sprawa. Castillo uspokój się. Przecież sprawa z Leónem nie może tak mną kierować. Nawet nie wiem czemu cały czas myślę i przejmuję się tym całym podrywaczem. On nic dla mnie nie znaczy. Zupełnie nic, co ja się chcę okłamywać czy chcę oszukać innych. Przyznaję poczułam coś wyjątkowego do przystojnego bruneta. Lecz wątpię czy cokolwiek może z tego wyjść, on i ja to dwie zupełne inne osoby. Pewnie by się mną pobawił a potem rzucił. Na samą myśl o tym moje oczy się zeszkliły. Słyszałam skrzypienie schodów. Nie chcę żeby ktoś zobaczył mnie w tym stanie. Wzięłam chusteczkę i delikatnie otarłam łzy. W ostatniej chwili zobaczyłam moją mamę która weszła do mnie do pokoju. Spytała czy wszystko w porządku i odeszła. Pierwszy raz skłamałam no cóż nie będę zawracać głowy mojej rodzicielce takimi głupotami jak sprawy sercowe. Prawie bym zapomniała, o czym ja myślę..Mój SMS. Sięgam po szafkę nocną gdzie leży moja komórka. Włączam ją i naciskam aby zobaczyć kto i co do mnie wysłano. Numer nieznany, trochę zdziwiona zaczynam czytać.

Nadawca: Nieznany
Odbiorca: Violetta Castillo
~ Cześć ślicznotko. 
Już dawno cię obserwuję, bardzo mi się podobasz.
Niedługo cię dostane. Możesz nie wierzyć ale sama
się przekonasz. Odezwę się wkrótce, do zobaczenia:*
Całuję, ktoś kogo znasz..

-------------------------------------------------------------------------------------------

Hejka kochani:*
Jest już rozdział 3, chodź był o jeden komentarz 

mniej pod ostatnim. Ale Okej, rozumiem brak czasu 
i w ogóle. Dlatego jest już ten o to rozdział. Ale
szczerze to nie wiem jest jakiś taki..Nie wiem ale
coś mi w nim nie pasuję. Dobra, wy to już oceńcie. 

Pewnie zastanawiacie się kto napisał do Vilu. 
A więc dowiedzie się w next'ach. Jak na razie
to wiem to tylko ja. Tak więc spokojnie, wszystko
w swoim czasie! 

Był też pocałunek Diego i Fran. Dosyć krótki 
fragment z nimi za co przepraszam. Następny
będzie o wiele dłuższy. Przynajmniej takie mam
plany chodź zawsze coś się może zmienić. 
Co z tego wyniknie..? To też wiem tylko ja! 

A po za tym to niedługo wakacje! Co mnie bardzo
cieszy. Jak chyba każdego. 1 dzień lata a u mnie 
deszcz. Masakra..Szkoda. Mam nadzieje że się
poprawi bo jak będzie zakończenie roku to 
potem jadę nad morze i chce mieć słoneczko i 
ciepełko...Koniec zrzędzenia :- )

Next rozdział = 7 Komentarzy...:*

Pozdrawiam Was moi kochani, Sandra<333

7 komentarzy:

  1. Cudenko ;*
    Kto tu napisal do Violi?
    Jest troche diecesci *o*
    Jak uroczo ;)
    Czekam na dalszy przebieg akcji bo to jest GENIALNE!!!!
    Pozdrawiam i zycze weny ;*
    Ps. (Przepraszam ze spamie) zapraszam;http://myholidaysdreams.blogspot.com/2015/06/rozdzia-3-kochanawitaj-we-woszech.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hej, hej!!
      Tak, tak za 3 dni WAKACJE!!!! <3
      Nie martw się u nas też leje! Co parę godzin, ale pada :(
      Co do rozdziału to jest bardzo interesujący!!
      Wiesz tyle ich ostatnio czytam dziennie, że już mi się historie mylą i muszę kawałki poprzednich przeczytać haha.
      Co jeszcze mam blog Roxy i skończę te zaległości!
      Bo wszystkie w tym samym dniu dodajecie rozdziały!!
      U mnie możliwe, że dzisiaj rozdział!!
      Może to Verdas napisał SMS' A albo ktoś trzeci!!
      Nie wiem i dlatego czekam ma next!!
      Pozdrawiam Nataly :-) :*

      Usuń
    2. P. S. Bardzo ładny szablon, obrazek czy jak to się tam nazywa haha
      :* :* :*

      Usuń
    3. Dziękuję i czekam na rozdział na twoim blogu. : - )

      Usuń
  3. Genialny! ^^
    Przepraszam, że tak późno! <3
    Idę komentować next! ^^

    http://no-espero-amor-ni-odio-oneshots.blogspot.com/
    http://quiero-entrar-en-tu-silencio.blogspot.com/
    http://de-nada-sirve-el-odio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń