.

.

czwartek, 18 czerwca 2015

One Short ~ "Miłość pomimo śmierci"



Szare ściany sali i dwa okna. Właśnie w takim miejscu musiał przebywać. Już minęły cztery miesiące a on nie czuł poprawy ale nie cierpiał chodź wiedział że nie przeżyje kolejnych tygodni. Była przy nim jego żona którą kochał całym sercem. Ona jednak nie przyjmowała do siebie że jej ukochany zaraz umrze. Byli jak jedność, planowali swoją wspólną przyszłość, dzieci. Jednak ktoś rozplanował inaczej. Ogień i woda, dwa inne żywioły a jednak się przyciągają. Jeżeli można pogodzić się ze śmiercią to właśnie on się pogodził. Jeżeli można było by wybrać jak się zakończy życie, to umrzeć przy kimś kogo się naprawdę kocha wydaje się dobrą śmiercią. Przynajmniej uważał tak León Verdas. Spokojnie przyjmował każde pogarszające się z codzienną rutyną wyniki badań. Jego ciało takie blade, chude, kruche..A jednak był wytrwały. Walczył, nie poddawał się chorobie chociaż wiedział że nie ma to sensu. Tak właśnie, walczył dla niej. Morze wspomnień, szczęśliwych wspomnień przychodziła z każdą godziną, minutą, sekundą..To pozwoliło mu trwać jak najdłużej. Nagle Violetta, osoba którą najbardziej kochał wbiegła do jego sali. Pojedyńcze łzy kręciły się w jej oku chcą wydostać się na zewnątrz. Ledwo je powstrzymywała. Była postanowienia że nie chcę okazywać smutku przy nim. Usiadła na krześle przy jego łóżku, spał. Pocałowała go w policzek przy czym szepnęła ,,Kocham cię, nie zostawiaj mnie. Proszę, walcz.'' Usłyszał to. Gładziła go po ręce i czuwała przy nim czekając aż się obudzi. W końcu otworzył swoje szmaragdowe oczy. Uśmiechnął się delikatnie w jej stronę, odwzajemniła to chociaż ciężko jej było wyrazić jakikolwiek wyraz szczęścia. Zrobiła to dla niego. Dwa dni później, czuł się coraz gorzej. Wiedział że to koniec. Nie bał się o siebie, bał się o nią. Połączyła ich prawdziwa, szczera miłość. Ale miała się skończyć. Czemu..? To pytanie ich dręczyło. Na wieść od lekarza Violetta wpadła do jego sali. Nadal nie wierzyła że go straci i nie będzie mogła pocałować, przytulić, pocieszyć. Po prostu być przy nim. Widząc że León chcę jej coś powiedzieć schyliła się do niego. A on wyszeptał jej wszystko co czuł..

~ Umieram, żyj dalej, bądź szczęśliwa z kimś innym. Będę czuwał przy tobie z nieba, będę w twoim sercu. Nie chcę abyś była smutna, no już uśmiechnij się. Nigdy cię nie zapomnę a gdy będziesz mnie potrzebować spójrz w niebo, w gwiazdy. Ta najbardziej święcąca w twoją stronę to będę ja. Wtedy ci pomogę i wysłucham w magiczny sposób. W taki magiczny jak nasza miłość. Pamiętaj dwa słowa. Violu, kochałem cię, kocham, i zawsze będę kochać. - Ja ciebie też Leóś kocham, nigdy nie zapomnę... ~~ Mówiła ze łzami w oczach. Pocałowała go delikatnie w usta. W imię ich miłości. Po chwili aparatura kontrolująca jego serce zwolniła. Ona zaczęła krzyczeć, do sali wbiegli lekarze i ją wyprosili. Reanimacja trwała 2 godziny. Niestety León Verdas umarł. Zrezygnowani lekarze i pielęgniarki poinformowali ją o tym. Współczuli, ale co jej to da? Nie przywróci mu życia, zdrowia. Ona chcę teraz cofnąć czas ale się nie da. Załamana kobieta chciała popełnić samobójstwo ale w ostatnim momencie przypomniała sobie jego ostatnie słowa. Tak, przeszła ciężko i poważną depresje jednak wyszła z tego. Codziennie chodzi na jego grób przynosząc takie same kwiaty jakie on kupował jej za życia. Zapala znicze..Siedzi tam po dwie godziny, wspominając wszystkie tylko szczęśliwe chwile. Nie jest i nie będzie tak jak kiedyś. Lecz ona żyje jak najlepiej potrafi, dla niego. Już nigdy nie znajdzie miłości. Chłopaka, narzeczonego, męża. Nie będzie mieć dzieci, domu. Teraz tylko czeka aż dołączy do niego i już na wieki będą razem. Nic, nigdy im już nie przeszkodzi..Patrzy w niebo, od jego śmierci co noc pojawia się gwiazda która świeci do niej. Tak jak mówił. Ona wie że to on ją obserwuję. Czuję jego obecność..zawsze mu powtarza ,,Kocham cię, León.'' Jej gwiazda..

------------------------------------------------------------------------------------------

Przybywam do was z One Short'em. Nie jest szczęśliwy ale jakoś tak mnie wzięło. Dosyć krótki jedno częściowy no ale jest. Proszę o komentarze chcę wiedzieć jaka jest wasza opinia do tego OS'a. To mój drugi i chcę wiedzieć czy jest chociaż cień szansy że wam się spodobał..^.^ Korzystając z okazji chcę podziekować wam wszystkim za ponad 3 tysiące wyświetleń na blogu w tak krótkim czasie:** Po protu dwa słowa Kocham Was <33 Dziękuje że jesteście, że czytacie, i komentujecie. Wspieracie i motywujecie. Nawet się zrymowało..Dzięki wam tak dużo się nauczyłam. I pewnie dużo od was nauczę. I 9 komentarzy pod ostatnim rozdziałem (drugim) Achh..Nawet nie wiecie jak mnie to cieszy! To do następnego rozdziału misiaki! Pa, pa, pa:**

Pozdrawiam Sandra<33

8 komentarzy:

  1. JEEJ! KOCHANA! To było piękne! :*
    Takie smutne... Ale osobiście bardziej preferuję smutaśne zakończenia w OS'ach! <3
    Jak ty to zrobiłaś? Napisałaś tego OS'a tak cudownie... Lepiej się nie dało! :3
    Kocham czytać twoje dzieła! Każde z nich jest magiczne i wyjątkowe! ^^
    Już nie mogę doczekać się kolejnego OS'a... I rozdziału też! :*
    Pisz bardzo, bardzo, bardzo szybko!
    Pozdrawiam i życzę weny! ^^

    http://no-espero-amor-ni-odio-oneshots.blogspot.com/
    http://de-nada-sirve-el-odio.blogspot.com/
    http://quiero-entrar-en-tu-silencio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hej!!
      Wiem jestem spóźniona!!
      Ale!! Ja go zaczęłam czytać jak go wstawiłaś, ale nie miałam za bardzo czasu...
      Więc przeczytam go teraz!!
      Os jest piękny!!
      Trochę niektóre rzeczy podobne do mojego, ale...to nic takiego :D
      Podobało mi się!!
      Czekam na rozdział 4!!
      Pozdrawiam Nataly :-) :*

      Usuń
  3. Jeju Cudowne *-*
    Masz talent murowany
    Ja chce wiecje one shoto z obojentnie jaka para Ale Wiecej!!!.
    Pozdrawia i zycze weny ;*
    Ps. Zapaszam na 1 rozdzial ;http://myholidaysdreams.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG!
    Śliczne!!!!!!!!!!!!
    Masz wielki talent.
    Pozdrawiam Digital!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej nie miałam czasu by skomentować dłużej.
      Boże jakie to cudne.
      Krótkie, ale cudne.
      Gdyby ten OS był trochę dłuższy to bym się popłakała.
      ŚLICZNE.
      Niby krótki a zawierał tyle opisów i w ogóle.
      Nawet nie wiem jak to opisać.
      Czułam się jakbym oglądała j to wszystko zza okna.
      Ślicznie to opisałaś.
      Normalnie jestem zazdrosna.
      Pozdrawiam Digital!

      Usuń
  5. Jezu dziewczyno, popłakałam się, serio :c To było PRZEPIĘKNE ♥ Naprawdę, masz niesamowity talent *_* Czułam się jakbym tam stała i normalnie wszystko obserwowała. Po prostu CUDO <3 :( Nawet nie mam słów żeby to opisać <3

    OdpowiedzUsuń