.

.

sobota, 13 czerwca 2015

Epilog historii ~ Se enamoró de mi amigo ♥

Dzisiaj jestem szczęśliwa, jeszcze pół roku temu wszystko waliło mi się na głowę. A teraz jest inaczej. Camilla wyszła za mąż za Broadway'a, uroczystość była piękna i wzruszająca. A potem to już zabawa do białego ranka. Franczeska i Diego są razem, zasługują na szczęście. Ja jestem a ona może tym bardziej. Tyle przeszli w życiu uczuciowym. Lara, jak wydało się że ona wysłała mi te okropne zdjęcia i chciała odwrócić kota do góry ogonem nie miała już szans u Leóna. Wyprowadziła się do San Francisco. Patrze też na Ludmiłę. Widać już jej zaokrąglony brzuszek. Ktoś mógł by pomyśleć że przytyła. Ale nie ona nie tyje nigdy, obojętnie ile by zjadła. Jest w 4 miesiącu ciąży, płeć nie wiadoma ale Lu obiecała że zostanę matką chrzęsną. Bardzo się cieszę. Kocham dzieci..z resztą nie tylko je. Kocham też moich przyjaciół, Leóna..No i mimo wszystko rodzinę. Pogodziłam się z tatą. Leóś mi się zaręczył a ja przyjęłam oświadczyny. Ja będę druga z naszych znajomych. Nie wyobrażam sobie życia bez Verdasa. Lepsze zakończenie, nie mogło mi się trafić nawet w snach, marzeniach. A tym bardziej rzeczywistości.  Chodź nie! To nie koniec..To dopiero początek. Właśnie przyszedł po mnie mój narzeczony.

-Kochanie! - Krzyknęłam z radości.
-Cześć skarbie, mam dla ciebie niespodziankę. - Uśmiechnął się tajemniczo.
-Jaką?
-To niespodzianka zobaczył. - Droczył się ze mną, ale lubię to. Jego niewinność.
-Tak ja też mam.
-Jaką? - Spytał zaciekawiony Leóś.
-Niespodzianka. - Mimowolnie na mojej twarzy malował się uśmiech.

Poszłam z Leónem w piękne miejsce. Jezioro, koc, piknik. Śliczne drzewo. Usiedliśmy a on spojrzał głęboko w moje oczy. I wyjął jakąś kopertę i małe pudełko. Ciekawość mnie zjadała od środka. Chciałam udawać że nie obchodzi mnie co jest w środku, ale byłam kiepską aktorką ale Verdas zna mnie zbyt dobrze. Wie kiedy kłamie a kiedy mówię szczerze.

-Otwórz. - Dał mi kopertę. Po czym rzuciłam na niego wzrok a potem zajęłam się kopertą.
-Nie wierzę! Dwa bilety na lot. W Hawaje! Dziękuje. Jesteś najlepszy..
-Cieszę się że ci się podoba ale to nie wszystko. - Podał mi pudełko. W nim śliczny naszyjnik.
-A..León. Jaki on śliczny. - Nie mogłam się powstrzymać i przytuliłam go mocno.
-A ty miałaś dla mnie niespodziankę.
-Tak, przejdziemy się? - Zaproponowałam, stałam się trochę poważniejsza.
-Okej.

Poszliśmy kawałek w milczeniu a potem ja zaczęłam rozmowę..

-Chodzi o to że ja..Jestem w ciąży tak jak Ludmi.. - Czekałam na jego reakcję.
-Naprawdę?
-Tak.
-Będę tatą. To najlepsze co mogłaś mi powiedzieć Vilu.
-Cieszysz się. Naprawdę?
-No, oczywiście. Dziecko to wypełnienie każdej rodziny a gdy ma się je z tak wspaniałą kobietą jak ty..
-Kocham cię León.
-Kocham cię Violetta.

I tak będziemy żyć dalej. Nowy rozdział w moim życiu. Nowe zdarzenia. León i nasze dziecko. Będziemy żyć jak z bajki długo i szczęśliwie..Patrzę na szczęście Leóna i sama jestem szczęśliwa.
Zapieczętowaliśmy naszą historie pocałunkiem..Tradycyjnie!

Leónetta, Sewilla pocałunek.

---------------------------------------------------------------------------------------------

Mamy Epilog. 14 rozdziałów i już koniec. Wiem co teraz sobie o mnie myślicie. Ale nie mogę za to chcę inną historie. Jak już mówiłam też o Leónecie i trochę o innych parach. Bliższej mojemu sercu. Do zobaczenia w prologu. Już niedługo. A ta historia ma swój Happy End! Pisać komentarze..jak możecie :) Nie wiem jak wam ale mój gif mi się wyjątkowo podoba. Sewilla <33 I ostatnio co mnie bardzo zasmuciło pod rozdziałem 6 komentarzy, ostatnio było 14. A pod notką informacyjną 2. Więc jakbyście mogli to jak czytacie to proszę komentujcie :) Resztą osób dziękuje za to że skomentowali. I podjęłam decyzję o lekcjach hiszpańskiego:* Jak ktoś nie wie o co chodzi to znaczy że nie czytał notki informacyjnej i w tym momencie proszę o jej przeczytanie jest pod tym Epilogiem. To wszystko. Do zobaczenia :)

Przedstawienie postaci i prolog nowej historii = 7 Komentarzy pod Epilogiem i 3 pod notką informacyjną.

~  Sandra, pozdrawiam:*

4 komentarze:

  1. Cudo *-*
    Happy and!!!
    Dobrze ze wszystko sie dobrze skonczylo
    A masz Lara xD
    Diecesca jej *_*
    Vilu w ciazy ;)
    Beda male leonetki xD
    Czekam na prolog nowej histori ;)
    Pozdrawiam i zycze weny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! <3
    Ten epilog jest po prostu piękny! ^^
    Normalnie... nie mogłaś zakończyć tej historii lepiej! :3
    Ja nie mam sobie nic do zarzucenia, bo skomentowałam notkę! :*
    Idę do postaci i prologu!
    Adios! <3

    http://quiero-entrar-en-tu-silencio.blogspot.com/
    http://de-nada-sirve-el-odio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Epilog jest SUPER.
    Znaczy szkoda historii ale idę już czytać nowa bo jest hehehe
    No wiem ze się trochę spóźnia ale nic.

    LOVCIAM DIECESCE

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie tu nie było???
    Ale przecież to czytałam!!!!
    Och to cóż...
    Epilog jest świetny!!!
    Vils w ciąży!
    Cami i Broadway ♡♡♡
    Ludmi w ciąży hehe
    Słodko!!
    Pozdrawiam Nataly :-) :*

    OdpowiedzUsuń